Sunday, November 8, 2009

W nowym domu

Wprowadziliśmy się do nowego domu, bliżej parku, parę tygodni temu. Akurat przyjechała do nas Dagmara. Dużo się z nią bawiłam, np w kółko graniaste, a tata z mamą przenosili w tym czasie moje pudła i inne mniej ważne przedmioty. Wszystko uważnie obserwował kot, który jak się wkrótce okazało jest częściowo na wyposażeniu nowego domu. Kot jest u nas i u sąsiadów, bo jak większość kotów jest kotem kwantowym i często wpada na mleko i tu i tam jednocześnie.



W nowym domu makaron smakuje tak samo czyli bardzo. Podobnie rodzynki, morelki i powidła. Jedzenie to bardzo fajny sport i mam niezłe wyniki.



W nowym domu odkryłam w sobie zamiłowanie do malowania. Maluję z pasją i w skupieniu ale tez dużo i szybko. Dominuje tematyka życia rodzinnego z elementami fauny i flory. Przełamuję ograniczenia formalne dwuwymiarowego medium pozwalając niektórym motywom zaistnieć samodzielnie - na ścianach, stole lub podłodze. Nie wszystkim się to podoba, ale kiedyś na pewno się poznają. Wuj Grzech z Poznania, kiedy tu był, zgodził się ze mną zupełnie, a wuj Grzech zna się na sztuce.

No comments: