Żeby dotrzeć do Dobiesławia trzeba w Bielkowie skręcić na Jeżyczki i szukać domu z kolektorami słonecznymi na dachu. Nam się udało. Przyjechałam tu z mamą, dziadkiem Andrzejem i babcią Marylką, na miejscu była juz Marzena a za chwilę dotarła Natala, Mateusz, Waniowie, różne ciocie i wujki i nawet tata też dojechał. Także było z kim się bawić, chodzić na plażę i kraść jabłka od sąsiada.
Z tym, że plaża to nie jest to co najbardziej lubią małe dziewczynki. Małe dziewczynki takie jak ja najbardziej lubią krowy, konie, kaczki, gęsi, psy, koty i wszystkie inne zwierzęta. Na zdjęciach mam tylko te z Greenan Farm w Wicklow, ale te w Dobiesławiu były podobne. No może trochę inne, ale tylko trochę.
No comments:
Post a Comment