Poza tym co? Byliśmy w ogrodzie botanicznym (na krzaku wisiał podwieczorek) i nad morzem, ale to już mówiłam. A czy mówiłam, że spotkałam wiewiórkę? Wiewórka była, ale zaraz zniknęła.
(A jak coś było i zniknęlo to się mówi: "NIE MA!!!")
Na spacery zwykle chodzę z babcią, jest bardzo miło. Jak wracam do domu dzwonię do znajomych, bawię się z rodzicami, a za chwilę czas spać.
No właśnie, na razie, na mnie juz pora....
(A czy mówiłam, że tata uczy mnie latać?)
No comments:
Post a Comment