Wednesday, August 13, 2008

Chrzciny, mama kuśtykająca i gdzie znowu jest tata

Zaległości zrobiły się dlatego, że tata jest daleko (a on mi trochę pomaga z tym blogiem)
Cały czas jestem w Poznaniu. Najpierw były moje chrzciny. To taka uroczystość.
Całkiem spora ale jakoś zmieściliśmy się w domu u babci. (Doskonały chłodnik, a ta grzybowa, eh, szkoda, że chrzciny są tak rzadko) Mam tu kilka zdjęć, nikogo nie muszę przedstawiać...







A potem mama miała operację i teraz trochę kuśtyka. Tata poleciał,
także dużo czasu spędzam z babcią Dorotą.
Babcia jest super, ale to jeszcze opowiem kiedy indziej.

1 comment:

ekomania said...

no, to alleluja! impreza jak ma byc;-)
ps. a szymek z danusia to nic a nic sie nie zmienili...