Tyle się działo, że sama nie wiem gdzie zacząć! Przede wszystkim ważę 4.8kg Tydzień temu ważyłam 4.4kg więc coś tu nie gra... albo będę gigantem. Podobno jestem też długa.
W sobotę zostałam sam na sam z ciocią Kicią, nie robiła większych problemów także jeśli trzeba będzie mogę z nią zostawać. Rodzice musieli iść na szkolne kristmas parti, ale wrócili dość szybko.
Kolega taty, Andrei pożyczył mi huśtawkę i plac zabaw i teraz prowadzę bardzo aktywny tryb życia nawet gdy pada (a pada cały czas). Dzięki Andrei!

Poza tym co noc mama i tata kładą mnie do lóżeczka. Zupełnie niepotrzebnie bo ja naprawdę wolę spać u mamy albo taty na brzuchu. Myślę, że w końcu złapią o co mi chodzi i nie będą się wygłupiać. W sobotę zostałam sam na sam z ciocią Kicią, nie robiła większych problemów także jeśli trzeba będzie mogę z nią zostawać. Rodzice musieli iść na szkolne kristmas parti, ale wrócili dość szybko.
Kolega taty, Andrei pożyczył mi huśtawkę i plac zabaw i teraz prowadzę bardzo aktywny tryb życia nawet gdy pada (a pada cały czas). Dzięki Andrei!
Zupełnie bym zapomniała: byłam w gazecie. Najpierw w rubryce "Nasi Milusińscy" (Nie wiem co za tetryk wymyśla te tytuły; wtedy napisali, że mieszkam w Dublinie od tygodnia i że "na razie mi się podoba") a ostatnio były 3 moje zdjęcia i wywiad z moją mamą w artykule o rodzeniu dzieci w Irlandii. Pani redaktor Hania mieszka w pokoju obok a tu niżej jest na zdjęciu ze mną. Obok moja stopa - też była w gazecie! A dzisiaj wpadł do nas Szczepan i też jest na zdjęciu. 
No comments:
Post a Comment