Sporo się zmieniło przez ten miesiąc z hakiem. Przede wszystkim mam dwa zęby (ale to podobno wcale nie koniec) Teraz jem już normalne jedzenie: lasagne, królika, różne zupki. Trochę to wszystko mdławe, ale na szczęście zawsze jest deser (owoce). No i siedzę. W sensie siadam i siedzę, niby oczywiste, ale do tej pory nie tak bardzo. A jak akurat nie siedzę to znaczy, że pełzam. Bardzo lubię pełzać...
Gości też lubię, ostatnio było ich sporo np. babcia Dorota i prababcia Marylka. No i Piski - z Majką w brzuchu.
Oprócz tego lubię się huśtać, jeżdzić na barana, chodzić na spacery, jeść kwiatki, lizać buty...





(Zdjęć jest więcej - wystarczy kliknąć na któreś powyżej i dalej --> albo <--)
No comments:
Post a Comment