W Luksiejest bardzo przyjemnie. Poznałam sie lepiej z Natalką i Mateuszem.
Natalka zna się na literaturze i dużo mi wyjaśniała
(kliknięcie na zdjęcie otwiera album)


...a Mateusz to prawdziwy dżentelmen - podawał mi nafajniejsze zabawki i dbał o to żeby zawsze coś nam grało. Niestety Mama i ja nie byliśmy jedynymi gośćmi, przypałętał się tez okropny wirus i biedna Natalka padła juz drugiego dnia a Mateusz zachorował zaraz po naszym wyjeździe. Ja jakoś dałam radę choć przez nastepnych kilka dni bardzooo duuużo spałam.


No comments:
Post a Comment