Friday, May 1, 2009
Pierwszomajówka
Z okazji pierwszego maja zachorowałam. Za oknem słonko i dmuchawce ale nic mnie nie cieszy. (Chyba, że calpol - to taki syrop na gorączkę - bardzo smaczny) Więc na razie wspominam Wielkanoc - z babcią Dorotą, Kicią, Margaret z Sylem i z Piskami. I czekam, aż mi przejdzie. Bo mamy jechać w góry, a za tydzień do Luxemburga.

No comments:
Post a Comment